Monthly Archives: Grudzień 2017

Jasełka , jasełka!

Święta Bożego Narodzenia to wyjątkowy okres w roku. To czas radości, spotkań, śpiewania kolęd, kultywowania a czasem poznawania polskich tradycji. Wigilijna noc – noc, w której Bóg stał się człowiekiem, jest nam wszystkim dobrze znana. Ten czas rodzi radość i dobroć w sercu każdego człowieka. Dzielenie się opłatkiem, roziskrzona choinka, włożone pod nią prezenty, ciche melodie kolęd przenoszą dorosłych w świat dzieciństwa, a dzieci wzbogacają w przeżycia, do których zawsze będą chętnie wracać we wspomnieniach.

Nie zapominamy o tym również w naszej szkole. Stałym punktem w kalendarzu imprez szkolnych jest to, że na ostatnich przedświątecznych zajęciach spotykamy się na jasełkach, gościmy Mikołaja, przy wspólnym stole kosztujemy polskich, tradycyjnych potraw oraz składamy sobie życzenia, te najpiękniejsze, płynące z głębi serca……Tradycją również jest wizyta polskiego księdza, który otwiera spotkanie cytatem z Biblii i symbolicznie łamie z nami opłatkiem.

Jest więc miło i świątecznie. Szopka zbudowana, choinka ubrana, ozdoby przygotowane, zapachy tradycyjnych potraw rozchodzą się po wszystkich klasach i korytarzach, pełno „aniołków” i „mikołajków” wokoło. Do tego jeszcze kolędy i życzenia!

W tym roku jednak odeszliśmy nieco od tradycji. To nie uczniowie występowali w jasełkach ale….nauczyciele i rodzice!

Do dnia przedstawienia ani rodzice, ani uczniowie nie wiedzieli, w jakie postaci wcielili się ich nauczyciele. Spekulacjom i żartom nie było końca, wszyscy czekali z niecierpliwością.

09 grudnia o godzinie 12.30. zagadka się rozwiązała!

Jasełka otwierają uczniowie gimnazjum Klaudia i Kuba, zapraszając wszystkich zebranych do wspólnego udziału w oglądaniu inscenizacji jasełek i śpiewania kolęd.

Wbiegające na scenę diablątka Madzia i Maja, wołają:

Przyszliśmy tu do Was z nie lada kolędą,

Ciekawe rzeczy przedstawiać się będą.

Więc ucha nastawcie w tej sprawie, ku naszej zabawie”.

Oto w pięknej tradycyjnej szopce stoją Maryja z Józefem – p. Ela i p. Radek. Zaspanych Pastuszków, których grają p. Ania, Mirka i Teresa budzą dość energicznie Aniołowie, dwie p. Kasie. „To Bóg dla nich leży w żłobie, a tu oni chrapią sobie!? Lecz ja zaraz ich rozbudzę…Wstawać Pasterze!!!” Reakcja publiczności jest bezcenna. Akcja się zagęszcza, gdy do szopki podążają Trzej Królowie – panie Iwona, Dorota i Karolina. Józef zauważa ze zdziwieniem: „Ale myślę Mario, że to są królowie, bo po co korony mieliby na głowie?… Lecz oczom nie wierzę! – oto z drugiej strony biegną też pasterze! Ależ oni pędzą! Czy ich tam kto goni? Wiesz co Mario, chyba królów chcą przegonić. Lecz cóż to?!- królowie też przyspieszają! Wyścig jakiś mają!?” Królowie chcą zdążyć przed pastuszkami. Ich zawody, przekomarzania i kłótnia wywołują salwy śmiechu. Potem jednak Maryja przypomina wszystkim, że w naszych sercach nie może być miejsca na niezdrową rywalizację, gdyż na świat przyszedł Bóg miłości i zrozumienia, a najlepszym darem dla niego będą nie złoto, mirra i kadzidło ale czystość serca, czynów i myśli.

Na scenie pojawia się p. Agnieszka- energiczna, młoda, zgrabna i powabna pomoc domowa – Jagna. Jak sama mówi: „Zmywam, ścieram, sprzątam kurze, u Heroda w dworze służę. Jestem tak jakby….hmm…o dobre słowo! Kwalifikowaną POMOCĄ DOMOWĄ”. To dzięki niej dowiemy się o spisku diabła z Herodem. Przed widzami dramatyczne chwile. Oto przebiegły i na wskroś zepsuty Diabeł, w którego wcieliła się p. Ewa, namawia Heroda do wymordowania wszystkich dzieci, gdyż wśród nich jest nowonarodzony król. Moc przekonywania Diabła jest niezaprzeczalna. Herod wzywa Hetmana, w tej roli p. Magda, i nakazuje dokonać tego strasznego czynu. Przerażony rozkazem Hetman wyrusza w drogę. Drogę do Jezusa zastawiają mu Pastuszkowie, którzy okazują się…. tajnymi agentami ochrony. James Maciek, jego świecące okulary oraz pistolety i krótkofalówka drugiego agenta- pastuszka Oki wzbudziły w publiczności niepohamowany śmiech. „Ja Oka, ja Oka! Słyszysz mnie?! Odbiór! Załatwione! Pole czyste! Mamy tego terrorystę!”- mówi do Anioła . I znów spór łagodzi Maria, która zna ludzkie serca. Hetman- honorowy żołnierz- nie mógłby zabić niewinnego dziecka, przechodzi więc w służbę Jezusowi.

Scena ostatnia to znów Diabeł, który szykuje kocioł dla Heroda: „Jakie winy, taka kara. Wina, zbrodnia, kara, piekło!” Diablątka Maja i Madzia z chichotem „cięły Heroda w kosteczki i smażyły na skwareczki”.

Sceny jasełkowe, przeplatane kolędami i wypowiedziami Narratora, w tej roli p. Sylwia, pozwoliły nam wszystkim poczuć Ducha Świąt Bożego Narodzenia. Przypomniały o najważniejszych wartościach, którymi powinniśmy kierować się w naszym życiu. Wprowadziły wszystkich w dobry nastrój, a dzieciom dały możliwość poznania swych nauczycieli z nieco innej strony. Tym razem to my, dorośli byliśmy oceniani. Trud i ogromny stres jednak się opłaciły.

Jasełka „na wesoło” spotkały się z gorącymi i entuzjastycznymi reakcjami publiczności, co stanowiło największą nagrodę dla aktorów. Wszyscy świetnie się bawiliśmy.

W niedzielę powtórka. Jasełka oglądała w krypcie kościoła św. Pawła polonia, która jak co roku licznie przybyła na spotkanie, by wspólnie kolędować i łamać opłatkiem.

Wszystkim aktorom oraz osobom zaangażowanym w przygotowanie tego przedstawienia należą się ogromne podziękowania.

Tekst: Beata Glondalska, zdjęcia: Olga Giak.