Brann Bergen Piotra Leciejewskiego pokonało Sogndal 2:1 (1:0), spychając tę ekipę na przedostatnie miejsce w tabeli i tym samym zajmując jej pozycję, dającą walkę o utrzymanie w lidze w barażach.

Przed tą kolejką to Brann było przedostatnie, tracąc do dzisiejszego rywala jeden punkt. W podstawowym składzie szczęśliwej obrotem spraw po tym meczu ekipy wybiegł Piotr Leciejewski. Gospodarze dwie bramki zdobyli w 45. i 46. minucie. Do siatki rywali trafili Jonas Grønner i Azar Karadas. Nadzieje przyjezdnym przywrócił golem z 55. minuty Ulrik Flo, lecz był to kres możliwości zespołu, który wobec dzisiejszej porażki musi za tydzień zainkasować komplet punktów w starciu ze Stabæk i liczyć na potkinięcie Brann.

Ekipa z Bergen w przyszłą niedzielę w ostatniej kolejce zmierzy się z FK Haugesund. Podopieczni Rikarda Norlinga nie mają już szans na awans w tabeli. Jeśli wygrają, będą mieli pewny udział w barażach. W przypadku innego rezultatu, będą musieli oglądać się za siebie, licząc na porażkę Sogndal.
SK Brann – Sogndal Fotball 2:1 (1:0)
Grønner 45, Karadas 46 – Flo 55